DZIŚ

Jaki dzień chcemy dziś obchodzić? Uzupełnij nasz kalendarz!

 

  1. Spółdzielnia socjalna Od Nowa
  2. Spółdzielnia socjalna ELLES
  3. Spółdzielnia Socjalna „EKO-MAT”
  4. Zakład Aktywności Zawodowej w Bydgoszczy
  5. Centrum Technologii Informacyjnej e-Misja
  6. Fundacja Kreatywnej Edukacji
  7. Stowarzyszenie Juvenkracja
  8. Fundacja „Arkadia”
  9. Centrum Integracji Społecznej CISTOR
  10. Towarzystwo Rodziców Dzieci Specjalnej Troski - Warsztaty Terapii Zajęciowej w Brodnicy

 

 

Spółdzielnia socjalna "Od Nowa" z Chełmna

Czego potrzeba, aby utworzyć spółdzielnię i wyrwać się z bezrobocia? Aby to było możliwe, trzeba znaleźć kilkoro zapaleńców, niezbędny jest dobry kontakt z biurem pracy, współpraca z innymi podmiotami z sektora spółdzielczości socjalnej i organizacji pozarządowych. Ważna jest też determinacja w poszukiwaniu zamówień oraz otwartość na człowieka i jego potrzeby.

Chełmińska Spółdzielnia Socjalna "Od Nowa" powstała z inspiracji Hanny Góreckiej oraz Romana Jakubowskiego (obecnie Prezesa Spółdzielni) w roku 2006. Roman Jakubowski, z zawodu technik budowlany, z dobrymi pomysłami i wieloletnią praktyką oraz Hanna Górecka znająca doskonale problemy nurtujące bezrobotnych. Obojgu groziło wykluczenie społeczne. Zaczęli wspólnie drążyć temat spółdzielczości socjalnej. Początkowo mało kto przypuszczał, że będzie to początek nowej historii w ich życiu, jak również w życiu sporej grupy bezrobotnych, nadaremnie poszukujących pracy. Grupę połączyło poczucie braku szans, bowiem wśród nich były osoby po pięćdziesiątym roku życia, osoby uzależnione, niepełnosprawne. Postanowili wspólnie utworzyć spółdzielnię socjalną.

Trudne początki działalności, ale…
Pomysł dość wielu osobom wydawał się karkołomny.  Od wielu lat członkowie "Od Nowy" żyli tak naprawdę na koszt państwa.

W czasie, kiedy powstawała spółdzielnia "Od Nowa", nie łatwo było znaleźć ludzi, którzy profesjonalnie zajmowali się tematem spółdzielczości socjalnej. Często odczuwali skutki nieznajomości zagadnienia, a szczególnie dotkliwe było to przy załatwianiu, z pozoru prostych, formalności w urzędach, szczególnie podczas rejestracji spółdzielni. Na swej drodze spotkali jednak dyrektora chełmińskiego Powiatowego Urząd Pracy, którego wiedza i wiara dodawała spółdzielcom skrzydeł, a przede wszystkim pewności siebie.

Ale się udało
"Od Nowa" otrzymała od Urzędu Pracy w Chełmnie pomoc, o której inni mogą tylko pomarzyć. Na początek 11 członków/kiń zakładających spółdzielnię, otrzymało ponad 80.000 zł dotacji, dzięki której zakupiono podstawowy sprzęt na wyposażenie brygad budowlanych i remont otrzymanej siedziby. Jednak najważniejszymi zakupami było wyposażenie stolarni, a także dwa samochody: Ford Transit - Max  oraz Ford Mondeo combi.

Na wstępie zaoferowano grupie 4-tygodniowe szkolenie, gdzie członkowie spółdzielni mieli możliwość wyboru tematów i wykładowców. Dzięki temu możliwe było zaproszenie
na tygodniowe warsztaty Janusza Sulczewskiego z Żarskiej Spółdzielni Socjalnej. Zajęcia odbywały się w gościnnej siedzibie stowarzyszenia "Ludzie-Ludziom" gdzie drzwi dla grupy spółdzielców były zawsze otwarte. Dzięki prezesom tego stowarzyszenia, Zbigniewowi Wróblowi i Wojciechowi Strzeleckiemu, członkowie "Od Nowy" mogli nieodpłatnie korzystać nie tylko z internetu, ale także z telefonu, materiałów biurowych, o darmowym udostępnieniu sali nie wspominając.

Początek działalności
Działalność usługowa i wytwórcza rozpoczęła się w środku zimy, ale nie wpłynęło to na zmniejszenie zapału do pracy. Panowie zajęli się pracami ślusarskimi oraz wykonawstwem ozdób ogrodowych z drewna, natomiast panie miały możliwość wytwarzania zniczy. Wczesną wiosną 2007 roku spółdzielnia otrzymała pierwsze "poważne" zlecenie od osoby prywatnej, zmianę betonowego chodnika na polbruk oraz wymianę ogrodzenia. Kolejne zamówienia zaczęły napływać sukcesywnie; była to wymiana kolejnych chodników, tym razem wokół Urzędu Miasta w Chełmnie, remont posadzki w gminnej szkole w Kijewie Królewskim oraz na budowie domu jednorodzinnego koło Grudziądza. Takie były początki.

Teraz członkowie/kinie zarabiają na swoje pensje, opłacają składki ZUS, płacą podatki, nie korzystają ze świadczeń MOPSów, GOPSów. Czy nie o to właśnie chodziło?

Jakie produkty i usługi wytwarza "Od Nowa”?
Początkowo spółdzielnia prowadziła przede wszystkim działalność remontowo-budowlaną, obecnie "Od Nowa" realizuje prace w zakresie:

  • robót budowlanych (wodno-kanalizacyjnych i centralnego ogrzewania; układania bruku i polbruku; układania płytek ściennych i podłogowych; wykonywanie ogrodzeń; rozbiórek; robót dekarskich; szpachlowania i tynkowania; malowania, tapetowania, układania paneli podłogowych,
  • robót ślusarskich,
  • produkcji ozdób ogrodowych i studni drewnianych,
  • produkcji zniczy (co roku Urząd Miasta Chełmna – Miasta Zakochanych, zamawia w spółdzielni 5000 zniczy w kształcie serca na Walentynki),
  • rękodzielnictwa,
  • prowadzenia szkoleń i wykładów na temat zakładania i funkcjonowania spółdzielni socjalnych,
  • opieki nad osobami starszymi i niepełnosprawnymi,
  • handlu hurtowego i detalicznego wyrobów własnych.

Rozwój murowany…
Dzięki dotacji z Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Inwalidów i Spółdzielni Niewidomych udało się wyposażyć i oddać do użytku piętro siedziby Spółdzielni, dotąd nieużywane. W tym miejscu utworzono schronisko-hostel, na 40 miejsc. Remontem zajęli się sami Spółdzielcy, finansując również materiały do wykończenia pomieszczeń. Prezes Spółdzielni liczy, że zainwestowane środki i praca niedługo zwrócą się, gdyż oferta jest bardzo konkurencyjna oraz relatywnie niedroga dla osób poszukujących miejsca noclegowego.

Jak jest teraz?
Obecnie Spółdzielnia liczy 22 członków i członkiń. Do końca 2009 roku planuje zatrudnić jeszcze 5 osób. Wszyscy są zatrudnieni na spółdzielcze umowy o pracę, w pełnym wymiarze godzinowym.

Spółdzielnia Socjalna "Od Nowa" propaguje swoje działania na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Najlepszym tego przykładem są kolejne wizyty studyjne w Chełmnie, otrzymywanie grantów (m.in. z FIO) oraz współpraca z innymi podmiotami w celu wykorzystania środków EFS.

W ramach działania 7.2.2 – rozwój ekonomii społecznej PO KL, w Spółdzielni realizowano partnerski projekt „W drodze do ekonomii społecznej XXI wieku”, wraz z warszawskim Instytutem Laudator.

A na deser…
"Od Nowa" to najprawdopodobniej pierwsza spółdzielnia socjalna, która ma swój klub sportowy. W ramach partnerstwa ze Stowarzyszeniem Kultury Fizycznej "Victoria" Brzozowo, drużyna piłkarska seniorów bierze udział w rozgrywkach mistrzowskich klasy "B". Wszystkie wyniki na tym polu, to sposób na reintegrację społeczną Spółdzielców i ich rodzin. Do dyspozycji mają duże, pełnowymiarowe boisko sportowe wraz z zapleczem socjalnym. Na nim, począwszy od wiosny, spółdzielcy z rodzinami będą często przebywać. Mają dobre warunki do uprawiania sportu amatorskiego, gier i zabaw na wolnym powietrzu, jest także miejsce na grillowanie i wspólne ognisko. Dzięki dobrej współpracy z Urzędem Gminy w Kijewie Królewskim,  klub otrzymał do dyspozycji blisko hektar ziemi, przyległej do boiska. Wspólnie z działaczami stowarzyszenia, Ochotniczą Strażą Pożarną z Brzozowa, a także Radą Sołecką Brzozowa, posiadają kilka pomysłów na jej zagospodarowanie.

Kontakt
Spółdzielnia Socjalna "Od Nowa"
ul. Kamionka 3
86-200 Chełmno
Tel/Fax: 0 56 686-36-04
E-mal:

NIP  875-149-68-91               
REGON  340232170                
KRS  0000265706


Opracowanie: na podstawie materiału udostępnionego przez Spółdzielnię Socjalną „Od Nowa”, Michał Piotrowski, Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK.


Materiał powstał w ramach projektu „Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Ekonomii Społecznej” realizowanego przez Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK w partnerstwie z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych.

Spółdzielnia socjalna ELLES z Bydgoszczy

Na początku był brak wiary i poczucia, że się uda. Pięciu obcym sobie osobom może być trudno znaleźć wspólny język, a co dopiero podjąć się wspólnej działalności. „Szybko się pokłócicie” – słyszały często członkinie Spółdzielni Socjalnej ELLES. Odniosły jednak sukces. Przedsiębiorcze panie od kilku miesięcy dbają o urodę mieszkanek Bydgoszczy. I chętnych z każdym dniem przybywa!

W otoczeniu czarnej skórzanej kanapy z fotelami, luster, słoiczków z kremami, emulsjami, lakierami do paznokci, pędzelków do makijażu, członkinie ELLES prowadzą Salon Urody ELLES. Intencją było utworzenie miejsca, w którym klientki poczują się jak w domu, stąd ta kanapa - przekonują. Choć jak same mówią - stworzenie atmosfery nie było najtrudniejsze.

Najgorsze były początki

Po pierwsze, podjęcie decyzji, o tym by rozpocząć działalność, czyli założyć spółdzielnię socjalną. Nazwa początkowo kojarzyła się nieciekawie, z czasami komunizmu. Po drugie, jak jedno przedsiębiorstwo ma być prowadzone przez kilka osób? Same panie miały mało wiary, że to możliwe. Pięć kobiet, które wcześniej się nie znały. Każda z pań z innym doświadczeniem, w różnym wieku. Istniało prawdopodobieństwo, że nie dojdą do porozumienia, pojawi się konflikt i o potencjalnych zyskach nie będzie mowy. Ale znalazły drugą stronę medalu.

To, że jest nas pięć to nasz atut, siła przetargowa. Indywidualnie trudniej jest ubiegać się o dotacje, kredyt, wynegocjowanie dobrych warunków. A kiedy się spotykamy w pięć, nikt nam nie odmówi”.

Dodatkową trudnością było, to że w Bydgoszczy nie ma innej spółdzielni socjalnej, stąd brakowało członkiniom dobrej praktyki w najbliższym środowisku.

Zaczęło się od inspiracji pani Iwony Borkowskiej, która prowadzi Agencję Pośrednictwa Pracy oraz działa w bydgoskim Stowarzyszeniu na Rzecz Rozwoju Kobiet Gineka.

Na jednej z konferencji, w której uczestniczyła Pani Iwona, usłyszała o spółdzielniach socjalnych. Taka spółdzielnia to szansa dla ludzi, którzy mają problemy na rynku pracy. Ma ich integrować i aktywizować zawodowo. Powiatowe Urzędy Pracy dysponują środkami na dotacje dla bezrobotnych, którzy zakładają spółdzielnię. Należy zebrać co najmniej pięć osób, każda z nich może dostać maksymalnie po 12,7 tys. zł. Dodatkowo Urząd Pracy finansuje szkolenia zawodowe, biznesowe, marketingowe, z prawa pracy itp. Pani Iwona od razu pomyślała, że założenie takiej spółdzielni to dobry pomysł. Przekonała do niego Katarzynę Nowakowską, którą znała z Gineki.

Katarzyna nie miała stałego zatrudnienia. Przed laty prowadziła salon kosmetyczny, ale obciążona opłatami za wynajem lokalu i świadczenia ubezpieczeniowe zamknęła działalność. Marzyła o założeniu salonu kosmetycznego, ale brakowało jej odwagi. Propozycja Iwony pojawiła się w dobrym momencie. Naturalnie pojawiły się wątpliwości, czy spółdzielnia to dobry pomysł, ale postanowiła spróbować poszukać wspólniczek. Najpierw pomyślała o jednej z uczennic szkoły wizażu, w której prowadziła zajęcia, Karolinie Kępce.

Karolina szukała pracy w zawodzie, ale sprawiało jej to dużą trudność, bo nie posiadała doświadczenia. Propozycja nauczycielki bardzo ją ucieszyła. Na spotkanie przyszłych założycielek przyprowadziła koleżankę ze szkoły Natalię Skibińską.

Natalia jest najmłodsza w spółdzielni, ma 22 lata. O chęci wykonywania zawodu kosmetyczki, wiedziała „od dziecka”. Dlatego poszła do policealnej szkoły kosmetycznej. Tam poznała i Karolinę, i Kasię. Nie zastanawiała się długo nad podjęciem decyzji, by współtworzyć spółdzielnię.

Alicja Rembisz nie pracowała zawodowo, zajmowała się dwójką dzieci. Pracowała głównie w domu, czasem pomagała mamie w prowadzeniu kwiaciarni. Katarzyna znała mamę Ali. Postanowiła zaproponować Alicji udział w Spółdzielni. Nie było to łatwe. Alicja bała się, że nie da sobie rady w pracy. A pracując - z wychowaniem dzieci. Dlatego długo się zastanawiała, czy przyłączyć się do pozostałych pań.

Katarzyna, Karolina, Natalia, Alicja, a piąta osoba? Iwona Borkowska wspierała panie, ale nie mogła z nimi założyć spółdzielni jako bezrobotna, bo bezrobotna nie była. Inicjatorki spółdzielni poprosiły o pomoc dyrektorkę Powiatowego Urzędu Pracy. Właśnie ona zaproponowała im Alinę Klatecką, wizażystkę, stylistkę, kosmetyczkę. Bez pracy.

Alina miała dużo umiejętności, energii i... 44 lata. Dla potencjalnych pracodawców o połowę za dużo. Czuła się młodo, rozpierała ją energia. Wysłała setkę CV. Bez efektów. Jako pierwsza w Bydgoszczy,
jeszcze w latach 90-tych, założyła studio wizażu. Ale mieszkanki miasta nie były jeszcze gotowe na korzystanie z tego typu usług. Potem otworzyła salon kosmetyczny, ale tak, jak i Katarzynę zgubiły ją opłaty. Właśnie skończył jej się zasiłek i oszczędności, kiedy w piśmie z Urzędu Pracy dostała informację, że może przystąpić do spółdzielni.

Razem łatwiej im było pod górkę

W maju 2008 roku panie spotkały się po raz pierwszy z dyrektorką PUP. Z wyglądu pięć, niezbyt pewnych siebie, kobiet na życiowym zakręcie. Ale pełnych zapału, z błyskiem w oku. Z dnia na dzień stawały się coraz silniejsze. Urząd Pracy wysłał każdą z członkiń spółdzielni na kursy doszkalające. Otwarcie salonu panie planowały już we wrześniu. Chciały to zrobić jak najszybciej, bo każda z nich była bez pracy.

Jednak we wrześniu nie było to jeszcze możliwe - okazało się, że panie muszą jeszcze przejść szkolenia z zakresu ABC biznesu. Jesienią wynajęły lokal w centrum miasta. I  kiedy już zaczęły go remontować, administrator stwierdził, że ma inne plany. Przeniosły się więc do niewielkiego lokalu w dobrym punkcie Bydgoszczy. A potem do kolejnego lokalu, przy Grunwaldzkiej. Dopiero tu urządziły swój Salon Urody Elles. Otworzyły go dopiero w kwietniu 2009, czyli prawie rok po pierwszym oficjalnym spotkaniu w PUP.

Działalność została zarejestrowana już w grudniu, panie otrzymały również wtedy dotację. Niestety, lokal przy Grunwaldzkiej był wolny dopiero od końca stycznia. W lutym i marcu go wyremontowano. Problemy pojawiały się w wielu miejscach. Działalność zarejestrowano na adres pierwszego lokalu i trzeba było nanosić zmiany we wszystkich dokumentach. Niemniej działalności nie otwierała jedna osoba. Te wszystkie problemy razem było łatwiej przetrwać. Czasem emocje brały górę, innym razem wszystko obracały w żart, ale miały poczucie, że może być tylko lepiej.

Pieniędzy na założenie salonu nie było za dużo. Każda ze spółdzielniczek otrzymała po 8,8 tys. zł dotacji, z czego połowę przeznaczyły na urządzenie swoich stanowisk pracy. Na adaptację pomieszczeń zostało ponad 20 tys. zł. Aby zaoszczędzić, pani same malowały, szlifowały ściany, kładły tapety.

Obecnie Panie mają kilkanaście stałych klientek, niektóre przychodzą do Salonu co tydzień. Jak same mówią, to dużo, zważywszy, że Salon Urody ELLES na rynku funkcjonuje dopiero kilka miesięcy. Mimo że w ciągu lata zauważyły, że ruch jest mniejszy, nie przejmują się tym. Tłumaczą to tym, iż klientki i klienci są często na urlopach. Jesienią wszystko się zmieni.

W Salonie Urody dobrze im się pracuje. O klientów się nie kłócą, bo chociaż wszystkie potrafią zrobić manicure i inne zabiegi kosmetyczne, każda pani ma swoją specjalność. Dzięki temu w ofercie salony znajdują się:
 

  • makijaż permanentny i piercing to domena Katarzyny,
  • zabiegi kosmetyczne i przedłużanie rzęs to specjalności Karoliny,
  • pielęgnacja rąk i stylizacja paznokci klientek, tu celuje Natalia,
  • manicure i pedicure, także leczniczy, gdzie najlepiej się odnajduje Alicja,
  • wizaż i stylizacja to obszar usług Aliny.


Cieszą się, że robią to, co lubią i już na tym zaczęły zarabiać. Jeszcze nie za wiele. Średnio około tysiąca złotych miesięcznie na osobę, ale liczyły się z tym, że pierwsze miesiące będą ciężkie. Podkreślają, że jest lepiej niż zakładały. Prowadzą własny podmiot. Czują się wolne, niezależne. Stoją na własnych nogach.

A co dalej?

Członkinie Spółdzielni ELLES planują kolejne inwestycje. Zbierają środki, aby kupić więcej sprzętu. Fotel kosmetyczny z masażem, podświetlaną wanienkę do pedicure. Zastanawiają się nad urządzeniem w obecnej lokalizacji punku SPA. Alina i Katarzyna wyruszają na Dni Mody do Paryża. Nie dalej jak 1,5 roku temu pozostawało to tylko w sferze marzeń.

Kontakt:
Spółdzielnia Socjalna ELLES
ul. Łomżyńska 33
85-863 Bydgoszcz
Tel: 0 52 525-66-77

Opracowanie na podstawie materiału udostępnionego przez Spółdzielnię Socjalną ELLES, Michał Piotrowski, Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK.


    Materiał powstał w ramach projektu „Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Ekonomii Społecznej” realizowanego przez Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK w partnerstwie z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych.

Spółdzielnia Socjalna „EKO-MAT”

 

Upór w dążeniu do celu, zaangażowanie i konsekwentne realizowanie wyznaczonych celów, to przede wszystkim najważniejsze czynniki, które wpłynęły na sukces spółdzielni socjalnej „Eko-mat” z Chełmna założonej w 2009. Niemniej, determinacja towarzysząca założycielom spółdzielni była w początkowym okresie poddana trudnej próbie poradzenia sobie z wieloma biurokratycznymi procedurami, które okazały się znacznie bardziej zrozumiałe w chwili, gdy z pomocą przyszedł założyciel spółdzielni socjalnej „Od Nowa”.
Spółdzielnia Socjalna „Eko-mat” powstała z inicjatywy Żanety Makowskiej (prezeska spółdzielni) i Romana Jakubowskiego (vice prezes), będącego zarazem założycielem i prezesem spółdzielni „Od Nowa” z Chełmna. Pomoc doświadczonego działacza okazała się nieodzowna zarówno na etapie „zaszczepienie” idei założenia spółdzielni, jak i podjęcia pierwszych kroków nadających formę prawną organizacji. Jak wspomina Żaneta Makowska zaczęłam przekonywać się do tego, że założenie spółdzielni pozwoli rozwiązać problemy osób które tkwią w przekonaniu, że nie ma sposobu na rozwiązanie ich trudnej sytuacji życiowej (…) przekonałam się, że należy podjąć zdecydowane kroki, które niektórym wydawały się bardzo ryzykowne.
Założenie spółdzielni- stalowe nerwy i determinacja
Początkowo nic nie wskazywało na to, że aktywna, lecz wycofana z życia zawodowego gospodyni domowa- Żaneta Jankowka- po spotkaniu w Klubie Pracy dla Osób Bezrobotnych z członkami „Od Nowy” stanie na czele grupy założycielskiej „Eko-matu”. Dobra znajomość zasad i przepisów którym podlegają spółdzielnie socjalne oraz ponad trzy letnie doświadczenie w prowadzeniu „Od Nowy” przez Jakubowskiego uzupełniło zapał i motywację Makowskiej do podjęcia pierwszych kroków które po czasie okazały się pracochłonnym wysiłkiem.

Przede wszystkim porozumienie
Trudna procedura z którą założyciele uporali się po wielu karkołomnych staraniach doprowadziła do powstania „Eko-matu”. Spółdzielnia stała się od marca 2009 przestrzenią, w której osoby nigdy nie-zatrudnione, bądź pracujące przez bardzo krótki czas, otrzymały niepowtarzalną szansę na zatrudnienie. Organizatorom chodzi przede wszystkim o to, żeby zatrudnione kobiety potrafiły umiejętnie podejmować wyznaczone im zadania, nie wywiera się jednak presji, by zapewniały one spółdzielni jak największy zysk. Priorytetem założycieli stało się również przekonanie o terapeutycznej wartości działania, będącego dla osób narażonych na długotrwałe bezrobocie (któremu towarzyszy poczucie rosnącego sfrustrowania) odskocznią, sposobem na sprawienie, że dzięki pracy można czuć się potrzebnym i dowartościowanym.
Wspólne potrzeby
Władze spółdzielni starają się być liderami i animatorami działań. Nie starają się wpłynąć na stworzenie hierarchii w spółdzielni, tak by można mówić, że są „władzą”, co nie oznacza jednak, że nie podejmują często odważnych decyzji, nierzadko przyjmowanych z dystansem przez pracowników. Było tak choćby w przypadku zakupu maszyny do wykonywania sitodruku- początkowo sceptycznie podchodzący do pomysłu pracownicy. Zmienili zdanie z chwilą gdy „Eko-mat” otrzymał pierwsze zlecenia na wykonanie pracy tą techniką.
Mimo, że spółdzielnia powstała niespełna rok temu działa już „pełną parą”. Lista zleceniodawców systematycznie powiększa się i rozszerza o o nową działalność. Sześciu członków zatrudnionych na stałą umowę pracuje osiem godzin dziennie, za co otrzymuje comiesięczną pensję. Sprawia to, że pracownicy, którzy wcześniej uznawani byli za osoby nie potrafiące porodzić sobie z codziennymi problemami, coraz chętniej stają na „własnych nogach” i mają poczucie chęci partycypowania w społeczeństwie.

Pierwsze produkty
Swoją działalność członkowie wiążą przede wszystkim z produktami prozdrowotnymi, ekologicznymi i antyalergicznymi powstającymi na bazie wyrobów z łuski gryczanej. Pierwszym zleceniodawcą spółdzielni był Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK (700 lnianych toreb) ponadto, z oferty skorzystały również spółdzielnia socjalna „Od Nowa” i Centrum Integracji Społecznej CISTOR. Ponadto, spółdzielnia realizuje indywidualne zamówienia m.in. organizacji pozarządowych w oparciu o produkty ekologiczne (np. lniane torby).
Oferowane produkty:
• torby ekologiczne
• poduszki
• pasy
• okrycia na siedzenia samochodowe
• zamówienia indywidualne (np. odzież)
• materace

Szanse i zalety
Niezaprzeczalną zaletą „Eko-matu” jest możliwość stworzenia alternatywnej oferty dla rynku produktów wytwarzanych przez komercyjne firmy, kierujące się etyką minimalizowania strat i maksymalizowania zysków. Doskonale zdają sobie z tego sprawę założyciele spółdzielni, współpracujący i promujący swoje produkty zarówno poprzez inne organizacje pozarządowe. Zarówno lokalne władze, czego doskonałym przykładem jest wójt gminy na terenie której działa „Eko-mat”, ponieważ jak zauważa Jankowska dla niego to jest zaleta, że na jego terenie jest spółdzielnia, może się tym pochwalić.
Zagrożenia i wady
Trudnością dla Prezeski „Eko-matu” były początkowo trudności związane z przełamaniem dystansu pomiędzy członkami (pracownikami) a przełożonymi, które po czasie przybrały wymiar współpracy opartej na wzajemnym porozumieniu tworzącym zwartą grupę, w której przełożony posiada kompetencje lidera.

Plany
„Eko-mat” planuje zwiększenie zatrudnienia liczby pracowników, jednak jest to uzależnione od popytu i możliwości pozyskania środków z grantów i innego rodzaju źródeł dofinansowań.
Spółdzielni zależy przede wszystkim na udoskonaleniu i powiększeniu zakresu usług które oferuje aktualnie (sitodruk, szwalnia) oraz na zaangażowaniu w realizację przedsięwzięć kobiet, które ze względu na obowiązki podejmowane w gospodarstwie domowym są wykluczone z możliwości znalezienia satysfakcjonującej pracy oraz nabycia nowych umiejętności. Godnym uwagi pomysłem jest ponadto stworzenie kujawsko-pomorskiego „sklepu integracyjnego”, w którym każda ze spółdzielni socjalnych oferowała by swoje produkty, co pozwoliło by uatrakcyjnić i wystawić w jednym miejscu produkty wszystkich spółdzielni, ponadto wpływało by to pozytywnie i twórczo na integrację i współpracę pomiędzy przedstawicielami organizacji NGO.

Kontakt:
Spółdzielnia Socjalna „Eko-mat”
ul. Kamionka 3
86-200 Chełmno
KRS 0000330846
tel. 697023606

Opracowanie na podstawie materiału udostępnionego przez Spółdzielnię Socjalną „Eko-mat”, Miłosz Ukleja, Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw PozarządowychTŁOK.

    Materiał powstał w ramach projektu „Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Ekonomii Społecznej” realizowanego przez Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK w partnerstwie z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych.
 

Zakład Aktywności Zawodowej w Bydgoszczy

Niepełnosprawność nie zawsze musi oznaczać jednoznacznego wycofania z życia zawodowego i społecznego, czego najlepszym dowodem są Zakłady Aktywności Zawodowej (ZAZ) zatrudniające osoby niepełnosprawne oraz wymagające rehabilitacji zawodowej. Jednym z najprężniej działających Zakładów Aktywności Zawodowej w województwie kujawsko-pomorskim jest zakład utworzony w 2005 r. przez Urząd Miasta Bydgoszczy. Misja, determinacja i niezłomna energia w podejmowanym działaniu dyrektora zakładu, Stanisława Kuczynieckiego od samego początku miała, bez wątpienia, znamienny wpływ na dzisiejszy kształt organizacji, jednak równie ważne okazało się spełnienie obietnicy powierzonej Prezydentowi Bydgoszczy, iż uda się otworzyć ZAZ.

 

Pierwsze kroki

Założyciele otrzymali, wykorzystywany wcześniej przez stowarzyszenie budynek, i podjęto kroki w kierunku zaadaptowania pomieszczeń na potrzeby ZAZ. Jednym z największych problemów nie okazał się, jak zwykle to bywa w organizacjach pozarządowych, brak funduszy, lecz odwrotnie, problem pojawił się gdy w przeciągu niespełna dwóch miesięcy należało wydać 1 300 000 zł, przy równoległym brnięciu przez zawiłe procedury biurokratyczne. Po kilku wizytach studyjnych w innych ZAZ-ach oraz konsultacjach Kuczyniecki podjął decyzję o rozpoczęciu działalności polegającej na druku formularzy, dokumentów itp. niezbędnych do pracy urzędów. Krok ten okazał się bardzo dobrym posunięciem, ponieważ wcześniej urząd zlecał to zadanie prywatnym firmom. Dzięki sprawnej organizacji pracy, zaangażowaniu i wzajemnemu zaufaniu w zespole, który pod kierownictwem założyciela poszukiwał maszyn na terenie całego kraju, udało się podjąć działania bardzo szybko. Nieocenione, przede wszystkim w początkowych fazach działania, stało się także wsparcie Rady Miasta, wierzącej w możliwości zatrudnienia i wspólnej pracy osób niepełnosprawnych z pełnosprawnymi.

Praca uszlachetnia

Celem zatrudniania osób niepełnosprawnych jest przede wszystkim próba ich zaktywizowania, podniesienia kompetencji społecznych, włączenia ich w czynny proces tworzenia (praca) oraz zapewnienie korzyści materialnych wynikających z zatrudnienia. W trackie pracy nie jest najważniejsze aby podopieczni sukcesywnie poprawiali swoje normy efektywności, czynnikiem pierwszorzędnym jest w głównej mierze wykształcenie poczucia sprawczości i pewności siebie poprzez pracę w przyjemnej, zespołowej atmosferze. Współpraca z niepełnosprawnymi ma również znaczący wpływ na opiekunów, bowiem jak mówi Kuczyniecki „praca z niepełnosprawnymi przebudowuje wnętrze człowieka, pracujemy w zespole w którym atmosfera jest taka jak w rodzinie. Wpływa na to, że inaczej patrzy się na życie oraz wszystko co nas otacza”.

Działalność

Początkowo zatrudniano 35 osób niepełnosprawnych i 12 pełnosprawnych. Z czasem liczba pracowników niepełnosprawnych została zwiększona do 45. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 14 grudnia 2007 r. w sprawie zakładów aktywności zawodowej (Dz. U. z dnia 27 grudnia 2007 r.) niepełnosprawni w ZAZ-ach muszą być zatrudnieni w wymiarze co najmniej 0,55. W bydgoskim ZAZ-ie niepełnosprawni pracują po 4 godziny, pozostałe 2 godziny spędzają na zajęciach z rehabilitacji ruchowej, doradztwie zawodowym oraz treningu z psychologiem.

Niepełnosprawny pracownik otrzymuje nie mniej niż 55% najniższej stawki krajowej z funduszy Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) i Urzędu Marszałkowskiego. Pozostałą część wynagrodzenia, przyznawaną w zależności od stanowiska, zaangażowania pracownika oraz innych świadczeń wypłaca ZAZ. Średnia zarobków w ZAZ-ie wynosi 2000-2100 brutto. Pracodawca w ramach budżetu ma także: fundusz socjalny, świadczenia świąteczne, „trzynastki”, nagrody i wyróżnienia. Większość pracowników korzysta również z różnego rodzaju świadczeń (m.in. renty socjalne i rodzinne). Umiejętność pracy, nabyte kwalifikacje i wiedza, którą zdobywają osoby niepełnosprawne w trakcie pracy w ZAZ-ie pomaga wielu osobom w późniejszym czasie na znalezienie pracy w wielu innych firmach tworzących stanowiska chronione.

Oferowane produkty:

  • plakaty,
  • ulotki (składane, dwustronne),
  • wizytówk,
  • listowniki,
  • koperty z nadrukiem,
  • kserokopia laserowa,
  • niszczenie dokumentów,
  • druk akcydensowy,
  • formularze,
  • biuletyny,
  • zaproszenia,
  • kartki okolicznościowe,
  • teczki z nadrukami,
  • usługi introligatorski.

Warto dodać, że ZAZ ustala koszt powierzonego mu zadania w zależności od zamówienia i negocjacji.

Plany

Zakres usług, które oferuje ZAZ zwiększa się nieustannie. Część zadań jest również zlecana podwykonawcom. Dyrektorowi zależy również na wykorzystaniu w pracy najnowszych technik (aparaty cyfrowe, nowoczesne maszyny drukarskie) tak by wychodzić naprzeciw ofercie komercyjnych firm.

Kontakt:
85-502 Bydgoszcz
ul. Ludwikowo 3
tel: 052-585-98-98
http://www.zazdrukbydgoszcz.eu/

Opracował na podstawie wywiadu Miłosz Ukleja, Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK.

    Materiał powstał w ramach projektu „Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Ekonomii Społecznej” realizowanego przez Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK w partnerstwie z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych.

Centrum Technologii Informacyjnej e-Misja z Płużnicy

Powrót do małego miasteczka lub wsi po studiach nie dla wszystkich musi stać się najgorszym z możliwych scenariuszy, czego interesującym dowodem są działania założycieli płużnickiego stowarzyszenia Centrum Technologii Informacyjnej e-Misja z Płużnicy (CTI). CTI powstało w 2008 roku, tym niemniej wywodzi się z założonego wcześniej Stowarzyszenia Młodych Gminy Płużnica (2002). Młodzi założyciele od samego początku zakładali, że misją ich organizacji będzie przede wszystkim rozwijanie własnych umiejętności oraz praca na rzecz dzieci i młodzieży.

Pierwsze działania

Marcin Skonieczka, inicjator i założyciel stowarzyszenia twierdzi, że szczególnie ważne na samym początku było uczestnictwo najbardziej zaangażowanych osób w szkoleniach i warsztatach (m. in. Szkoła Liderów) kształtujących nowe umiejętności i pozwalających na sfinansowanie małych projektów. W ten sposób zrealizowano projekty „Kawiarenka Filmowa” i „Sportowe Niedziele”. Pozytywne opinie na temat projektów stowarzyszenia oraz zainteresowanie działaniami społeczności lokalnej wpłynęło na podjęcie dalszych inicjatyw, z których wymienić można np. wyremontowanie i prowadzenie świetlicy dla dzieci i młodzieży, wymianę młodzieży z Płużnicy i Ostroha na Ukrainie oraz zorganizowanie wymiany „Mosty” pomiędzy młodymi ludźmi z Polski, Litwy i Niemiec.

Płużnicka Bezprzewodowa Sieć Komputerowa

W 2004 roku podjęto najciekawsze i najtrwalsze działanie polegające na budowie sieci bezprzewodowej Internetu, do której na samym początku były podłączone zaledwie cztery gospodarstwa domowe. Nie oznacza to jednak, że zapotrzebowanie na Internet nie rozwinęło się i projekt zakończył się fiaskiem, bowiem umożliwienie dostępu do Internetu mieszkańcom wsi okazało się słusznym posunięciem. Aktualnie z sieci internetowej CTI korzysta ponad 250 rodzin, niemal na obszarze całej gminy, a główną przeszkodą w dalszym rozwijaniu sieci jest brak możliwości usprawnienia infrastruktury. Działalność rozwijania sieci internetowej okazała się trafionym pomysłem, ponieważ jak pokazują badania przeprowadzone przez TNS OBOP zaledwie co piąty mieszkaniec wsi w roku 2006 korzystał z Internetu, jednak już dwa lata później (2008) niemal co trzecia osoba (32%) korzystała z sieci. Tym niemniej, odsetek wykluczonych z wirtualnego świata jest na wsi nadal najwyższy, dlatego też CTI nie tylko umożliwia dostęp do sieci, ale również nie zapomina o nabywaniu umiejętności niezbędnych do poruszania się w wirtualnym świecie. Bezpłatne kursy, organizowane w oparciu o posiadaną już wiedzę cieszą się dużym zainteresowaniem ze strony mieszkańców obszarów wiejskich, mających najczęściej podstawowe umiejętności w pracy z komputerem. Ponadto, uczestnicy oraz zainteresowani mają możliwość wykorzystywania nabytych umiejętności w trzech świetlicach wiejskich wyposażonych w komputery i dostęp do Internetu.

Oferowane produkty:

  • Internet (nielimitowany dostęp na terenie gminy w abonamencie 30 zł miesięcznie),
  • podłączenie oraz serwis komputerowo-internetowy,
  • tworzenie i aktualizowanie stron WWW (m. in. kurenda.pl, kulturalny.eu, rolnik-online.pl, wieczno.pl, lisewo.eu, LGDwieczno.pl),
  • szkolenia komputerowe,
  • zakładanie sieci komputerowych i internetowych.

Kontakt:
Centrum Technologii Informacyjnych e-Misja
87-214 Płużnica
Płużnica 64
tel. (0-56) 688 74 52
http://e-misja.org.pl

http://kurenda.pl

Opracowanie na podstawie materiału udostępnionego przez Centrum Technologii Informacyjnej e-Misja z Płużnicy, Miłosz Ukleja, Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK.

    Materiał powstał w ramach projektu „Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Ekonomii Społecznej” realizowanego przez Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK w partnerstwie z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych.

Fundacja Kreatywnej Edukacji z Bydgoszczy

Fundacja Kreatywnej Edukacji (FKE) założona z inicjatywy Jolanty Gawryłkiewicz jest przykładem ilustrującym jak własne doświadczenia związane z macierzyństwem można połączyć z działalnością sektora ekonomii społecznej.

Historia

fke1Gawryłkiewicz, związana wcześniej z kilkoma warszawskimi organizacjami pozarządowymi, doszła do wniosku, że aktywne realizowanie obowiązków zawodowych młodych mam niemal wyklucza ich kontakt z dzieckiem. Postanowiła zatem zrealizować własne pomysły związane z edukacją nieformalną, zakładając w Bydgoszczy Fundację Kreatywnej Edukacji. Powstała w 2006 roku organizacja wprowadziła na rynek usług edukacyjnych niszową ofertę zajęć umuzykalniających. Pomysł edukacji poprzez aktywne metody nauczania wziął się z przekonania, że tradycyjna wiedza przekazywana w szkole nie wykształca w dzieciach muzycznej wrażliwości opartej na obcowaniu z tą dziedziną sztuki.

Prekursorem i popularyzatorem koncepcji uczenia się muzyki jest Edwin Elias Gordon, amerykański jazzman i psycholog muzyki, autor licznych publikacji z zakresu edukacji muzycznej. FKE prowadzi zajęcia umuzykalniające według standardów wypracowanych przez Gordona oraz innych muzykologów. Fundacja jest również współorganizatorem Międzynarodowego Seminarium Gordonowskiego zatytułowanego „Rewolucja w edukacji muzycznej” mającego się odbyć w maju tego roku na terenie Filharmonii Łódzkiej im. Artura Rubinsteina.

Działania

altPoczątkowo grupa rodziców wraz z dziećmi uczestniczyła w zajęciach umuzykalniających opartych na metodyce E. E. Gordona. Gawryłkiewicz zauważa, że udział w tego typu zajęciach już od najmłodszych lat wpływa pozytywnie na dzieci. Rozwija się zmysł muzyczny kształtowany poprzez zajęcia z muzyki i rytmiki. Małym uczestnikom łatwiej skupić się na dłuższych czynnościach, współpracować z innymi dziećmi oraz świadomie kontrolować własne mówienie. Ponadto, jak zauważa założycielka „tradycyjna edukacja muzyczna opiera się przede wszystkim na wykształceniu umiejętności czytania nut, grania czegoś, czego się nie czuje”. Zamiarem FKE jest odwrócenie tego trendu, tak by każdy mały uczestnik „czuł” muzykę a nie musiał ją beznamiętnie „odgrywać”. Nie oznacza to, że wszyscy mają stać się w przyszłości wirtuozami, tym niemniej młodzi adepci mają niepowtarzalną możliwość podniesienia własnej wrażliwości muzycznej.

Język obcy od najmłodszych lat

Kolejnym udanym posunięciem okazało się wprowadzenie do stałego programu fundacji zajęć językowych opartych na koncepcji uczenia się m. in. Glenna Domana, prof. Jagody Cieszyńskiej i wspomnianego wcześniej Gordona. Zajęcia oparte są na zasadzie mówiącej, że nauka języka obcego powinna przebiegać w sposób podobny do uczenia się języka ojczystego. Dlatego też kluczowym elementem w tym działaniu jest poznanie kultury poprzez korzystanie z oryginalnych piosenek, kołysanek, książek, bajek i innych pomocy pozwalających dzieciom w pełni obcować z językiem. Dodatkowo, rodzice stają się czynnym uczestnikiem nauki języka, gdyż zgodnie z zasadami starają się wykorzystywać język obcy w codziennych relacjach, tak by umożliwić dziecku nieustanne poznawanie i powtarzanie nowego słownictwa. Fundacja prowadzi zajęcia z języków: hiszpańskiego, angielskiego, niemieckiego i francuskiego.

Uniwersytet Dziecięcy

Dla bardziej zapracowanych rodziców FKE oferuję możliwość zapisania dzieci do grupy przedszkolnej (w wieku 2,5-5 lat). Fundacja wpisana do rejestru niepublicznych placówek oświatowych zapewnia zajęcia dzieciom od poniedziałku do piątku w godzinach 9-13. Prezentowane wcześniej metody pracy są uzupełnione poznawaniem wiedzy przyrodniczej i matematycznej za pomocą doświadczeń i ćwiczeń. Rodzice mają możliwość czynnego uczestnictwa w zajęciach poprzez organizowanie zajęć dla dzieci w zaaranżowany przez siebie sposób.
fke3fke2

Rodzic Działa

fke4Najnowszy projekt, w który zaangażowała się FKE to interdyscyplinarny projekt zatytułowany „Rodzic Działa: platforma inicjatywy społecznej dla rodziców i dzieci”. Jest to interesująca inicjatywa mieszkańców Bydgoszczy, stawiających sobie za priorytet stworzenie z miasta przestrzeni przyjaznej dla rodziców z dziećmi. Pomysłodawcy odwołują się do miast (Berlin, Kraków) dostosowanych i zaadoptowanych do potrzeb rodzin.

Postulaty skupiają się głównie na położeniu większego nacisku na stwarzanie przestrzeni (np. place zabaw) oraz udostępnianie przestrzeni publicznej dla najmłodszych. Mimo, że „Rodzic Działa” dopiero „raczkuje”, Prezydent Bydgoszczy - Konstanty Dombrowicz wyraził przychylną opinię na temat postulatów oraz zadeklarował chęć przekazania budynku przeznaczonego do spotkań rodzin z dziećmi.

Oefrowane produkty:

  • zajęcia umuzykalniające (oferta także dla przedszkoli, żłobków i szkół także spoza Bydgoszczy),
  • zajęcia językowe (z języków: hiszpańskiego, angielskiego, niemieckiego i francuskiego),
  • Uniwersytet Dziecięcy (od poniedziałku do piątku na terenie FKE),
  • Kursy Gordonowskie (skierowane do nauczycieli i wychowawców, realizowane przy współpracy Polskiego Towarzystwa E. E. Gordona),
  • prelekcje i wykłady w Szkołach Rodzenia,
  • cykliczne koncerty i imprezy okolicznościowe dla rodziców i dzieci.

Kontakt:
Fundacja Kreatywnej Edukacji
ul. ks. A. Kordeckiego 16/1
85-225 Bydgoszcz
tel. (052) 345 81 76
kom. +48 602 466347


www.fundacjakreatywnejedukacji.org
http://www.rodzicdziala.pl/

Opracował Miłosz Ukleja, Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK

Materiał powstał w ramach projektu „Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Ekonomii Społecznej” realizowanego przez Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK w partnerstwie z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych.

 

Stowarzyszenie Juvenkracja

juvenkracja_1Podejmowanie nowych wyzwań, realizowanie pasji, a także wyrównywanie szans zagrożonej młodzieży to słowa, które oddają misję i działania Stowarzyszenia Juvenkracja z Bydgoszczy. Stowarzyszenie część swoich działań prowadzi odpłatnie, starając się wcielać w życie idee ekonomii społecznej.

Początki

Zespół Juvenkracji to młodzi i ambitni ludzie, którzy obok rozwoju własnych umiejętności, pomagają rówieśnikom pozbawionym możliwości samorealizacji, poprzez podejmowanie i realizowanie ciekawych i twórczych pomysłów. Interpretowanie nazwy stowarzyszenia jako rządu młodych jest jak najbardziej słuszne, z tym, że członkom stowarzyszenia nie zależy na budowaniu kapitału społecznego, który miałby posłużyć do osiągnięcia korzyści politycznych. Swą aktywną postawą chcą zmieniać otaczającą ich rzeczywistość, przeciwstawiać się obojętności, rozwijać pasje i umiejętności innych, przede wszystkim tych pozbawionych na to szans. Stowarzyszenie działa od 2005 roku.

Tym co połączyło założycieli stowarzyszenia i kontynuatorów działań była fotografia, wykorzystywana zarówno jako dziedzina sztuki ale także metoda projekcyjna (wywoływanie wrażeń za pomocą fotografii).

Działania

Jednym z pierwszych działań był międzynarodowy projekt „Świat w naszych oczach”, w ramach którego Juvenkracja z 20 osobami niepełnosprawnymi umysłowo, pochodzącymi z Polski i Portugalii, przez tydzień fotografowała krakowskie zabytki oraz przygotowywała wystawę we współpracy z krakowskim Muzeum Fotografii.

Młodzi aktywiści nie zapominają jednak o mieście, z którego pochodzą - Bydgoszczy. Właśnie w Bydgoszczy realizują wiele projektów skierowanych do mieszkańców, przedstawiają najciekawsze miejsca i zabytki miasta.

Głównym, cyklicznym projektem Stowarzyszenia są warsztaty i kursy fotograficzne skierowane do wszystkich zainteresowanych rozwijaniem umiejętności fotografowania. Profesjonalnie przygotowane zajęcia odbywają się w blokach tematycznych trwających z reguły kilka dni, w trakcie których uczestnicy nabywają umiejętności m.in. fotografii plenerowej, studyjnej, reportażowej, uczą się obsługi zaawansowanych lustrzanek oraz poznają tajniki obróbki zdjęć na komputerze (do tej pory odbyło się 7 edycji warsztatów). Nieustanne modyfikowanie oferty szkoleniowej pod względem tematycznym, jak i w odniesieniu do stopnia zaawansowania, wpływa pozytywnie na fotografią w Bydgoszczy.

Jednym z ciekawych projektów zrealizowanych przez Juvenkrację w 2009 roku były warsztaty fotograficzne „Żywioły Miasta - Bydgoszcz w oczach młodych fotografów”. W warsztatach wzięły udział osoby, które przedstawiły najbardziej interesujące portfolio. Młodzi ludzie wykonali interesujące fotografie, które zostały zaprezentowane na Starym Rynku w Bydgoszczy. Znalazły się także w kalendarzu na 2010 rok pt. „Żywioły Miasta”.

Innym ciekawym projektem była „Bezpieczna Głębia” zrealizowany ze środków FIO. W trakcie projektu wychowankowie Zakładu Poprawczego w Szubinie (w wieku 14-21 lat) mieli okazję wspólnie nauczyć się nurkować, tak, by jak mówi Lucyna Karpińska „móc w przyszłości odbić się od dna i rozwinąć swoje pasje”.

Regional Geographic

regional_geographic_1W swojej ofercie stowarzyszanie posiada również kwartalnik wydawany od 2007 roku (aktualnie nr 13), na łamach którego publikowane są m.in. artykuły dotyczące regionu Kujaw i Pomorza, relacje interesujących wycieczek w najdalsze zakątki świata, a także najciekawsze wydarzenia z regionu. Redaktorzy, poprzez ciekawe artykuły oraz zdjęcia zachęcają do zwracania uwagi na te walory regionu, których mieszkańcy często nie dostrzegają i pomijają. Pismo kolportowane jest do bibliotek szkolnych na terenie Bydgoszczy oraz dostępne dla zainteresowanych (prenumerata kosztuje 25 zł/rok).

Oferta stowarzyszenia:

  • Warsztaty fotograficzne („Zaczynam dobrze fotografować”, „Żywioły Miasta– Bydgoszcz w oczach młodych fotografów”, „Mam lustrzankę”, „Fotografia sytuacyjna, kurs dla średnio zaawansowanych”, „Studium Portretu”, „Zaczynam dobrze fotografować”, „Fotografia porównawcza – Mieszkaniowa Bydgoszcz dawniej i dziś") oraz inne
  • Kalendarz (efekt projektu „Żywioły Miasta– Bydgoszcz w oczach młodych fotografów”)
  • Konkursy fotograficzne
  • Kwartalnik Regional Geographic
  • Spotkanie miłośników fotografii (m.in. „Negatywny Wtorek”)

Kontakt:
Stowarzyszenie Juvenkracja
ul. Bogusławskiego 17
85-174 Bydgoszcz
tel. 508 376 457
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
www.juvenkracja.pl
www.regionalgeographic.pl/

Opracował Miłosz Ukleja, Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK

Materiał powstał w ramach projektu „Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Ekonomii Społecznej” realizowanego przez Kujawsko Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK w partnerstwie z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych.

 

Fundacja na rzecz osób niepełnosprawnych „Arkadia”

Pomoc osobom niepełnosprawnym to nadrzędny cel i imperatyw Fundacji „Arkadia” z Torunia. 
Historia

Historia „Arkadii” sięga roku 1993, kiedy to pracownicy Zespołu Szkół nr 26 z Torunia postanowili podjąć wspólny wysiłek na rzecz wsparcia placówki kształcącej dzieci upośledzone umysłowo. Motorem napędowym skłaniającym do założenia organizacji były również przemiany ustrojowe, które zmarginalizowały znacząco potrzeby osób upośledzonych. Początkowo fundacja wspierała ZS oraz rodziców uczniów za pomocą pozyskanych funduszy i zorganizowanych imprez. Jak mówi Marek Fuerst - jeden z założycieli fundacji oraz kierownik Warsztatu Terapii Zajęciowej (WTZ): rodzice oraz nauczyciele ZS zaczęli zdawać sobie sprawę z faktu, że etap zakończenia edukacji osób upośledzonych wpływa na ich wycofanie i wyobcowanie, dlatego też podjęto starania założenia WTZ przeznaczonych dla absolwentów ZS.

Misja

Celem działania „Arkadii” jest pomoc i wspieranie osób intelektualnie niepełnosprawnych. Nieprzerwanie od 1993 roku fundacja współpracuje z różnego rodzaju instytucjami, rodzicami upośledzonych umysłowo oraz grupą wymagającą największej troski - niepełnosprawnymi.
Działania

Po wielu staraniach i długotrwałym procesie, 1 IX 1999 roku został otwarty Ośrodek Terapii Zajęciowej. Fuerst potwierdza, że w jak wielu podobnych przypadkach, nieoceniona była pomoc i zaufanie urzędników oraz władz miasta, które użyczyły odremontowany lokal w Toruniu przy ulicy Młyńskiej, a także zapewniły finansowanie warsztatu do 2000 roku. Początkowo z terapii zajęciowej korzystało 20 uczestników w czterech pracowniach (gospodarstwa domowego, artystycznej, praktyki życiowej, dziennikarsko– kronikarskiej).
 Wraz z rozwojem fundacja zwróciła się o dofinansowanie swojej głównej działalności do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON). Dzięki temu w 2001 roku utworzono WTZ, finansowane nieprzerwanie z tych źródeł do dnia dzisiejszego. Z czasem liczba podopiecznych oraz warsztatów, w których prowadzone są zajęcie systematycznie zwiększała się. Aktualnie 55 uczestników w wieku 25-44 odbywa zajęcia od poniedziałku do piątku pod okiem 11 opiekunów w pracowniach: gospodarstwa domowego, obróbki szkła, komputerowej, aktywności twórczej, technicznej, rehabilitacji ruchowej, ceramicznej, dziennikarsko-kronikarskiej, praktyki życiowej, krawieckiej oraz artystycznej. Podopieczni, pod okiem kadry, mają możliwość podejmowania codziennych czynności (np. gotowania, sprzątania), posługiwania się najnowszymi technologiami (m. in. komputer, internet) również mogą realizować własne fantazje artystyczne (w różnych pracowniach). Przedsięwzięciem cieszącym się coraz większym zainteresowaniem są coroczne zawody wspinaczkowe organizowane dla osób upośledzonych umysłowo i niewidomych z całej Polski. Do tej pory tego typu zmagania organizowane są w niewielu miejscach na terenie Europy. Ambicje organizatorów są wysokie - do tegorocznej edycji zaproszeni zostaną uczestnicy z całej Europy na dwudniowe zawody. 

Finanse

Najważniejszym źródłem finansowania fundacji jest stała dotacja przeznaczona na funkcjonowanie WTZ pochodząca w większości ze środków PFRON oraz Gminy Miasta Toruń. Ponadto, od 2005 roku „Arkadia” dołączyła do grona Organizacji Pożytku Publicznego. Pozyskiwanie 1% podatku jest głównym przychodem fundacji, skierowanym wyłącznie do osób upośledzonych umysłowo. W roku 2008 „Arkadia” zebrała ponad 43 tys. zł pochodzące z 1% podatku. Wydatki ponoszone z tego źródła są upubliczniane na stronie internetowej „Arkadii”. Mimo że fundacja nie stosuje kampanii reklamowej a środki z podatku są dość znaczne, Marek Fuerst zauważa, że przekazywanie 1% podatku wpływa w pewnej mierze na zmniejszenie liczby darowizn, które wcześniej były głównym źródłem finansowania działań.
Plany
Najciekawszym działaniem, którego pierwsze kroki zostały już podjęte jest pomysł stworzenia Zakładu Aktywności Zawodowej na terenie Torunia. Przedsięwzięcie jest wspólnym połączeniem wszystkich WTZ funkcjonujących w Toruniu, z których część osób będzie w stanie podjąć pracę. Głównym pomysłem jest założenie profesjonalnego zakładu zajmującego się niszczeniem dokumentów oraz produkującym kostkę brykietową ze zniszczonego papieru.



Oferowane produkty Fundacji:
• Warsztat Terapii Zajęciowej „Arkadia”,
• toruńskie zawody we wspinaczce sportowej osób niepełnosprawnych,
• organizowanie wycieczek i zawodów sportowych dla osób upośledzonych umysłowo,
• wspieranie nauczycieli i opiekunów osób niepełnosprawnych,
• przeprowadzanie kiermaszy z wyrobami podopiecznych WTZ,
• udzielanie pomocy finansowej instytucjom pracującym z osobami upośledzonymi.

Kontakt:
FUNDACJA NA RZECZ OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH „ARKADIA”
ul. Młyńska 2-4
87-100 Toruń
tel./ fax (056) 654 84 81
http://www.arkadia.engo.pl/ 

KRS: 0000024009

Opracowanie na podstawie materiału udostępnionego przez Fundację „Arkadia”, Miłosz Ukleja.

 

Centrum Integracji Społecznej CISTOR

 

 

Pomoc osobom długotrwale wycofanym ze społeczeństwa to główna wizytówka  działalności CISTOR-u.

 

Historia

Toruńskie Centrum Integracji Społecznej (CIS) CISTOR założone w 2004 roku jest najstarszą z około 50 tego typu organizacji istniejących dziś w Polsce. Małgorzata Kowalska, współzałożycielka i aktualna dyrektor CIS zauważa, że największą motywacją w założeniu Centrum było przekonanie, iż osobom potrzebującym pomocy należy „dać wędkę, a nie rybę”.

Założenie CIS było również wynikiem przeprowadzonej diagnozy środowisk wykluczonych, stworzonej w oparciu o statystyki Urzędu Pracy, Miejskiego Ośrodka  Pomocy Społecznej oraz Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Ponadto włodarze miasta i województwa przychylni idei założenia nowej instytucji zdawali sobie sprawę z możliwości uzyskania dodatkowego źródła finansowania osób zagrożonych wykluczeniem ze źródeł programów Unii Europejskiej, do której Polska w tym czasie przystępowała. CISTOR jest podmiotem funkcjonującym jako gospodarstwo pomocnicze Urzędu Miasta w Toruniu.

Ponadto w roku 2003 wprowadzona została w życie Ustawa o zatrudnieniu socjalnym (Dz.U. Nr 122, poz. 1143) definiująca i regulująca możliwość tworzenia Centrów Integracji Społecznej.

 

Idea Centrów Integracji Społecznej

 

Dzięki wprowadzeniu ustawy regulującej zatrudnienie socjalne stworzono możliwość wsparcia osób bezrobotnych, bezdomnych, uzależnionych oraz chorych psychicznie, pozbawionych długotrwałego wsparcia. Co ważniejsze, udało się stworzyć program reintegracji społecznej tych osób, aktywnie wspierający je na polu zawodowym, jak również w życiu osobistym.

Zgodnie z ustawą, kompleksowa oferta zajęć, którą objęci są uczestnicy trwa 12 miesięcy (z możliwością przedłużenia do 18 miesięcy). W trakcie programu, uczestnicy zobowiązani są do codziennego odbywania zajęć, konsultacji z psychologiem, trenerem zawodowym oraz gronem innych specjalistów mających wpłynąć pozytywnie na osoby zmarginalizowane.

Absolwenci CIS mają możliwość preferencyjnego wejścia na rynek pracy, korzystając z przywilejów „zatrudnienia wspieranego”. Pracodawca zatrudniający absolwentów może liczyć na zwrot części wynagrodzenia w okresie pierwszych 12 miesięcy. Innym z możliwych sposobów powrotu na rynek pracy jest tworzenie przez uczestników spółdzielni socjalnych, firm lub zatrudnienie przez CIS.

 

Działania

cistor-wspolne pieczenie cistor-zajecia grupowe

 

Pomimo tego, że CISTOR założony został zaledwie sześć lat temu organizatorzy projektów mogą pochwalić się bardzo dobrymi wynikami - zrealizowano około 40 projektów, w których udział wzięło ponad 1200 osób. Większość projektów realizowanych przez CISTOR pochodzi od nazwy ulicy Stokrotkowej, przy której znajduje się siedziba CIS. Toruńskie Centrum prowadzi działania w oparciu o fundusze zewnętrzne (środki z UE), dotacje pochodzące ze środków Urzędu Marszałkowskiego i Urzędu Miasta Torunia (m.in. Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych) oraz działalności usługowej prowadzonej przez CISTOR. Centrum oferuje usługi z zakresu szkoleniowego (szkolenia dla Ośrodków Pomocy Społecznej prowadzone przez pracowników merytorycznych) oraz usługi remontowo-budowlane (wykonywane przez absolwentów programów zatrudnionych w Centrum).

 

„Stokrotkowa szansa”

 

Bardzo ciekawą inicjatywą był projekt skierowany do osób bezrobotnych, uzależnionych i bezdomnych  „Stokrotkowa Szansa”. W celu przeciwdziałania i pogłębienia wykluczenia społecznego i zawodowego beneficjenci brali udział w zajęciach ekonomicznych, socjalnych i psychologicznych. Zorganizowano dwie edycje tego projektu (każda po 8 miesięcy). Wraz z edukacją nakierowaną na wtórne zdobycie kompetencji zawodowo-społecznych, nie zapomniano o przyswojeniu przez uczestników najnowszych technologii niezbędnych do poruszania się w XXI w. (Internet, obsługa komputera).

 

Finanse

 

Mimo, że Centrum rozpoczęło działalność w maju 2004 r. budżet do końca tego roku wyniósł niemal 1 mln zł. W następnych latach budżet CIS był jeszcze większy (2005 - 1,4 mln, 2006 -2,1 mln, 2007 - 2,5 mln, 2008 - 2 mln, 2009 - 2,6 mln).  Warto dodać, że niemal 1,5 mln w budżecie za rok 2009 to suma pochodząca z samodzielnej działalności Centrum.

 

Oferowane produkty:

  • oferta szkoleniowa prowadzona przez pracowników merytorycznych CIS (warsztaty doradztwa zawodowego, personalna diagnoza zawodowa),
  • szkolenia zawodowe (kasjer-sprzedawca, opiekun osób starszych, pracownik porządkowy itd.),
  • usługi budowlano-remontowe,
  • usługi porządkowe.
CISTOR- remont CISTOR- remont2

 

Kontakt:

Centrum Integracji Społecznej

ul. Stokrotkowa 22

87-100 Toruń
tel/fax: 056 654 92 79

www.cistor.pl

 

 

 

Towarzystwo Rodziców Dzieci Specjalnej Troski - Warsztaty Terapii Zajęciowej w Brodnicy

 

Towarzystwo Rodziców Dzieci Specjalnej Troski (TRDST) jest organizacją wspierającą rozwój osób niepełnosprawnych intelektualnie.

 

Historia

Założone w 1990 roku stowarzyszenie liczyło początkowo dwadzieścia siedem rodzin wychowujących dzieci niepełnosprawne. Idea powołania organizacji wzięła się z osobistych i zawodowych doświadczeń, których możliwości poprawy  i współdziałania zostały zauważone przez założycieli. Początkowo stowarzyszenie skupiało się na pomocy niepełnosprawnym oraz ich bliskim, natomiast w roku 1998 utworzono Warsztat Terapii Zajęciowej działający po dzień dzisiejszy. Stowarzyszenie sukcesywnie od 20 lat opiera działalność na dobrowolnej i nieodpłatnej pracy swoich członków a także innych zaangażowanych. Trzeba przyznać, że wieloletnie doświadczenie i wytrwałe podejmowanie zamierzonych działań wpływa na ogromny sukces organizatorów, przyczyniając się zarówno do poprawienia sytuacji osób niepełnosprawnych, jak i całej społeczności.

Na samym początku WTZ skupiały zaledwie 20 uczestników, co było spowodowane brakiem rozpowszechnionych informacji na temat działalności i zainteresowania ze strony społeczności lokalnej, tym niemniej coraz ciekawsze pomysły i działania przyczyniły się do rozbudowy WTZ w Brodnicy.

 

Działania

 

festiwal osob niepelnosprawnych- brodnica festiwal osob niepelnosprawnych2- brodnica

 

 Codzienne zajęcia WTZ odbywają się w pomieszczeniach przy ulicy Wyspiańskiego wynajętych od Urzędu Miasta w Brodnicy. Udział w nich bierze 45 uczestników oraz 10 wolnych słuchaczy (osoby, których pobyt nie jest finansowany). Jak mówi założycielka i kierownik WTZ - Barbara Tuptyńska „w pracowniach odbywa się proces rehabilitacji społecznej, zawodowej i kulturowej”. Uczestnicy w dziewięciu pracowniach (technik różnych, artystycznej, kulinarnej, promocji i rozwoju placówki, ceramicznej, majsterkowiczów, rękodzieła, gospodarczo-przyrodniczej, plastycznej) realizują swoje artystyczne pasje a terapia poprzez sztukę (arteterapia) pozwala osobom upośledzonym umysłowo funkcjonować w społeczeństwie. Ponadto, cieszące się wyjątkową sławą, rękodzieła wykonywane przez podopiecznych WTZ w Brodnicy wpływają pozytywnie na twórczą ambicję uczestników, wykonujących coraz bardziej skomplikowane produkty.

O sukcesie WTZ nie można byłoby zapewne mówić, gdyby nie pozytywna  atmosfera panująca pomiędzy pracownikami a podopiecznymi. Kierownik Warsztatów pracę z osobami upośledzonymi traktuje jako działanie w przyjaźnie nastawionym do siebie zespole, który wiele decyzji podejmuje wspólnie, bez względu na pozycję w pracowniczej hierarchii.

Warsztaty organizują corocznie około 70 różnego rodzaju imprez. Wśród wielu ciekawych projektów podejmowanych przez WTZ wymienić można ogólnopolskie imprezy realizowane cyklicznie w Brodnicy. Jednym z bardziej rozpoznawalnych przedsięwzięć jest Festiwal Artystyczny Osób Niepełnosprawnych.

pomorska

W corocznych spotkaniach bierze udział około 200 uczestników, integrujących się ze społecznością Brodnicy oraz biorących udział w różnego rodzaju zajęciach i warsztatach.

Innym ciekawym działaniem jest udział w programie „Świat Nikiforów” organizowanym przez Fundację Wspólna Droga i Akademię Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Akcja ma na celu promocję sztuki osób niepełnosprawnych, promowanie arteterapii jako rehabilitacji niepełnosprawnych oraz przedstawianie wytworów Warsztatów Terapii Zajęciowej z całej Polski.

Zgodnie z zasadą, że niepełnosprawność nie zmusza do rezygnacji z bycia aktywnym, uczestnicy wraz z opiekunami zwiedzają liczne zakątki Europy. W trakcie zeszłorocznych wakacji grupa odpoczywała w górach. W czasie tego pobytu uczestnicy warsztatów spotkali się z Bogusławem Kaczyńskim, dzięki któremu mieli możliwość wysłuchania koncertu zespołu „Śląsk”. Wykorzystując dobry kontakt z Kaczyńskim opiekunowie zaprosili go do objęcia patronatu nad  Festiwalem Artystycznym Osób Niepełnosprawnych. Dziennikarz muzyczny zgodził się bez wahania, potwierdzając swoje zaangażowanie przyjazdem do Brodnicy.

Innowacyjnym i niekonwencjonalnym pomysłem jest organizowanie zawodów kręglarskich dla niepełnosprawnych.

 

kaczynski w brodnicy

Finanse

Działalność WTZ prowadzona jest z subwencji celowej PFRON w wysokości 1174 zł/na osobę niepełnosprawną miesięcznie. Ponadto, stowarzyszenie przystępuje do konkursów dla organizacji pozarządowych (m.in. środki gminne, powiatowe oraz wojewódzkie) z których realizuje projekty.

Oferowane produkty stowarzyszenia:

  • prowadzenie WTZ,
  • Festiwal Artystyczny Osób Niepełnosprawnych,
  • Zawody kręglarskie dla osób niepełnosprawnych,
  • wspieranie nauczycieli i opiekunów osób niepełnosprawnych,
  • przeprowadzanie kiermaszy z wyrobami podopiecznych WTZ.

 

Kontakt:

Warsztaty Terapii Zajęciowej

działające przy  Towarzystwie  Rodziców Dzieci Specjalnej Troski

87-300 Brodnica

ul. Wyspiańskiego 13

tel. (0-56) 697 02 41

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

 

Opracowanie na podstawie materiału udostępnionego przez Fundację „Arkadia”, Miłosz Ukleja, Kujawsko-Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych TŁOK.
Materiał powstał w ramach projektu „Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Ekonomii Społecznej” realizowanego przez Kujawsko Pomorski Ośrodek Wsparcia Inicjatyw Pozarządowych w partnerstwie z Fundacją Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych.